Spotkanie autorskie z Rafałem Kasprzykiem

Co roku 4 grudnia w Polsce obchodzone jest święto św. Barbary z Nikomedii. Tradycyjne święto górnicze zwane potocznie Barbórką, które swoimi obchodami rokrocznie wpisuje się w krajobraz życia „ludzi ziemi” i ich rodzin, a także okolicy związanej z kopalnią węgla kamiennego „LW Bogdanka”.

            Wychodząc naprzeciw, Gminna Biblioteka Publiczna im. Andrzeja Łuczeńczyka w Ludwinie postanowiła zorganizować spotkanie z jednym z górników,poetą Rafałem Kasprzykiem, który swoje wiersze publikował w wielu ogólnopolskich gazetach, jak choćby „Dziennik Polski”. Rafał jest także laureatem kilkudziesięciu konkursów literackich o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym.

            Spotkanie to związane jest z promocją wydanego w tym roku debiutanckiego tomiku poety, pod tytułem „Interakcje (czyli życie oparte na węglu)”. Jak napisał na okładce jeden z czołowych poetów polskich, Adam Ziemianin : „Interakcje pławią się w węglu na każdym kroku. Ocierają się o niego. Oddychają nim! I dosłownie i metaforycznie. (…) Warto wybrać się w tę tunelową podróż poetycką”. 

            8 grudnia 2018 roku o godzinie 17:00 pracownicy biblioteki wraz z autorem zapraszają na spotkanie, na swoistą tunelową podróż poetycką, gdzie będzie można porozmawiać z poetą oraz nabyć jego debiutancką książkę. Serdecznie zapraszamy!

 

 I  NAGRODA

XXV Ogólnopolski  Konkurs Poetycki

„Krajobrazy słowa 2018”

 

Falstart

 

jak nazwać to moje ciągłe łażenie

podziemnymi korytarzami kopalni

po prawie osiem godzin dziennie

jeśli nie falstartem mojej własnej śmierci

codziennym treningiem z umierania

 

tam na dole wyobraźnia stwarza swoje własne światy

by potem na górze poskładać je na nowo

i już z nie wiesz co jest bardziej prawdziwe

światło gdzieś na końcu tunelu czy błękit nieba

 

 

 

I  NAGRODA

XXV Ogólnopolski  Konkurs Poetycki

„Krajobrazy słowa 2018”

 

Zmiana perspektywy

 

Ostatnio pod ziemią zacząłem powoli oswajać wiersze,

jak myszy, które przychodzą wygłodniałe po resztki jedzenia.

Jeszcze kilka dni i będą jadły mi z ręki.

 

Perspektywa stalowego chodnika perfekcyjnie

ogranicza przestrzeń do absolutnego minimum

i zawsze otwiera człowieka na oścież.

 

Wracam do domu i zmieniam perspektywę patrzenia.

Wchodzę w ustawienia komputera i wybieram nowe tło.

Obraz Ziemi z perspektywy kosmosu.

 

Powoli zaczynam oswajać samego siebie.

 

 

 

 

 

 


Licznik odwiedzin: 76695